|
Z archiwum XPrezentowane tu są wiadomości z tzw. Archiwum X - rzeczy i wydarzenia, o których mieszkańcy kiedyś słyszeli, widzieli, ale słuch po nich zaginął. A dotarcie do takich informacji z biegiem czasu staje się coraz trudniejsze. Z drugiej strony odkrycie i potwierdzenie przedstawionych tu hipotez dałoby nową i wartościową wiedzę na temat przeszłości naszego sołectwa. Po co umieszczam te informacje? A po to, żeby odnaleźć i rozwiązać przedstawione tu wątki. Dlatego przydatne będa wszelkie informacje o opisanych tu rzeczach i wydarzeniach, każda - nawet najmniejsza informacja jest przydatna. Dane kontaktowe na podstronie monografia. Baraki anglików?Miejsce pamięci - DenkstelleMiejsce pamięci, (niem. Denkstelle). Takie miejsce widnieje na mapie z 1940 r. w połowie drogi pomiędzy Dziedzicami (ul. Graniczna) a Serwitutem. Do dnia dzisiejszego nie wiadomo dokładnie co się dawniej tutaj znajdowało. Niestety tylko nieliczni mieszkańcy pamiętają, że w tym miejscu w ogóle się coś znajdowało. ![]() Pocztówka SmolarniJak wiadomo, miejscowości Dziedzice, Racławiczki i Ścigów posiadały kiedyś kartki pocztowe. Pocztówki pochodziły przede wszystkim z okresy międzywojennego i prezentowały okolice poszczególnych miejscowości. W sierpniu 2009 roku dowiedziałem się, że nasza miejscowość również posiadała widokówkę. Według byłej mieszkanki Smolarni przedstawiała ona: szkołę ze Smolarni z okresu przed 1945 r., dzwonnicę, sklep spożywczy Johanna Janika, który znajdował się koło dzisiejszego przystanku PKS !! POCZTÓWKA ODNALEZIONA - 30 czerwca 2011 r. !! ![]() Uzupełniono 30.06.2011 Ostatecznie po prawie 2 latach pocztówka naszej miejscowości została odnaleziona. A odnalazła się w Prudniku u byłej mieszkanki Smolarni. Pocztówka datowana jest na odwrocie na wrzesień 1939 roku i znajdują się na niej:
Kronika szkoły podstawowej z DziedzicJedna kronika już odnaleziona, a tu nowe informacje o kolejnej. Tym razem chodzi o kronikę szkoły podstawowej z Dziedzic. Przed 1945 rokiem w dziedzickiej szkole uczył nauczyciel Baltez. Po wojnie wyprowadził się z Dziedzic i na stałe wyjechał do Niemiec. Dwa razy w roku przyjeżdżał do Polski i za każdym razem odwiedzał jedną z rodzin w Dziedzicach. Jeden z domowników tej rodziny pamięta do dnia dzisiejszego, jak nauczyciel Baltez wspominał, iż w dawnej szkole była kronika. Wiadomo jeszcze, że najprawdopodobniej została ona wywieziona za granicę do Niemiec. Także posiadane informacje są bardzo szczątkowe. Tym razem jest to przysłowiowe "szukanie igły w stogu siania". Ale może akurat jakiś internauta bądź ktoś z jego rodziny wie coś na ten temat. Kronika Racławiczek i okolicOprócz informacji na temat kroniki Smolarni, mam również informacje na temat kroniki Racławiczek i okolic. Kilkanaście lat temu na wysypisku śmieci jeden z mieszkańców Dziedzic (lub Racławiczek) odnalazł starą książkę, która jak się później okazało była kroniką.
Z potwierdzonych informacji wiadomo iż ostatnią osobą, która posiadała w/w kronikę był Jan Magiera z Dziedzic (18.7.1925 - 14.3.2008), który pożyczył ją od jednego z mieszkańca tej samej miejscowości ... i tu ślad się urywa. Mieszkańcy Smolarni podczas rozmów również często wspominają o tym że słyszli o istnieniu takiej kroniki ... ale niestety bez żadnych szczegółów.
 
 
 
 
!! KRONIKA ODNALEZIONA - 2 marca 2010 r. !! Zdjęcia powyżej Uzupełniono 25.03.2010 Kronika swoją tematyką obejmuje miejscowości dawnej gminy Dziedzice (Gemeinde Sedschütz), w której skład wchodziły: Dziedzice, Smolarnia i Serwitut, a nie jak wcześniej przypuszczałem całej Parafii. Jej autorami byli nauczyciele szkoły z Dziedzic. Jeśli chodzi o rozpiętość czasową, to kronika obejmuje okres od połowy XIX w. do roku 1943. Jakie zawiera informacje? Bardzo dużo szczegółów dotyczących w/w miejscowości. Informacje, które nie były nigdzie jeszcze publikowane, bezcenne pod wględem historycznym. Brakuje niestety kilku stron z roku 1941 i 1942. Zniszczone lub powyrywane są również spore ilości kart z wynikami głosowań na sołtysów, partie polityczne, itp. Kronika SmolarniRelacja z przeprowadzonej 08.02.2010 roku rozmowy telefonicznej: Albert Lubczyk urodzony w 1938 roku w Smolarni. W wieku około 15 lat widział i czytał kronikę Smolarni, którą prowadził niejaki Franz Joseph I (ojciec Emilii Joseph, dziadek Gerarda Lindnera), w tym czasie w miejscowości były 3 osoby, które nazywały się Franz Joseph (dla rozróżnienia takie osoby numerowano: I, II, III, itd). Franz, który prowadził kronikę był najstarszą osobą z wymienionej trójki. Franz Joseph I pożyczył kronikę Gertrudzie Joseph urodzonej w 1914 roku (z domu Graba, żona Richarda Josepha), z uwzględnieniem, że pożycza ją na maksymalnie trzy dni, gdyż później chce coś do niej dopisać. Jest to najprawdopodobniej zeszyt o wymiarach 35cm x 25cm. Kronika zawiera m.in. zapis jakoby w maju 1903 roku w naszych okolicach wystapiły obfite opady śniegu! Uzupełniono 26.03.2010 W odnalezionej kronice gminy Dziedzice, również jest wzmianka o obfitych opadach śniegu w 1903 roku. Rozdział pt. "Schneetreiben 1903" - (zamieć śnieżna 1903), który mówi o tym, że od 19 do 21 kwietnia 1903 roku, okolicę nawiedziły takie opady śniegu jakich nie pamiętali ówcześni najstarsi mieszkańcy. Co z tego wynika? Najprawdopodobniej to, że jednak była tylko jedna kronika i nie było osobnych kronik opisujących historię Dziedzic i Smolarni. Co jednak nie daje 100% podstaw na potwierdzienie w/w teorii. "Na Bahnhof""Na Bahnhof" - to jedna z tzw. nazw terenowych naszej miejscowości. W latach 30. XX wieku poprzez tą nazwę określano wschodnią część "Uszków". Według relacji nazwa pochodzi od tego, iż planowano wybudować na naszym obszarze linię kolejową. Gdzie ta linia miałaby prowadzić? Nie wiadomo. Informacje na ten temat są bardzo szczątkowe. Zakładając, że takie plany były, to jedynym sensownym powodem ich realizacji byłby przemysł drzewny. Dzięki temu wycięte drewno od razu mogłoby być ładowane na wagony i transportowane w głąb kraju. Dawniej pościnane pnie drzew przewożono konno na stację kolejową do Dębiny. Skąd były dalej transportowane do różnych regionów powiatu i województwa. |