Powojenne losy szkoły

W związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w Smolarni w marcu 1945 r., miejscowe dzieci na kilka lat zostały pozbawione możliwości pobierania nauki w tutejszej szkole. W tym czasie przez niedługi okres niektóre z nich uczyły się w domu rodziny Kusber w Smolarni (budynek dawnej piekarni), gdzie na pomieszczenie klasowe zaadaptowano jeden z pokoi na poddaszu budynku. Po tym czasie – aż do momentu przystosowania do nauki szkoły w Dziedzicach – dzieci uczyły się u „Koziołka” w sąsiednich Dziedzicach (obecnie jest to niezamieszkały budynek na ul. Głównej 13).

Nadmienić tutaj należy, iż nauka w domu rodziny Kusber w Smolarni nie była obowiązkowa i nie wszystkie dzieci z niej korzystały. Ponadto osoby, które uczęszczały do „tymczasowej” szkoły musiały rozpoczynać poszczególną klasę od nowa w Dziedzicach. Dopiero po odbudowaniu szkoły w Smolarni – w styczniu 1949 r. – uczniowie kontynuowali naukę tu na miejscu, a ostatnią siódmą klasę kończyli ponownie w Dziedzicach. W tym czasie w naszej parafii tylko dziedzicka szkoła posiadała 7 klas, dlatego też oprócz uczniów ze Smolarni i Serwitutu naukę w Dziedzicach kończyli uczniowie z Racławiczek.

Odbudowana po II wojnie światowej szkoła w Smolarni wzniesiona została na tych samych fundamentach, na których stał starych budynek. Pod względem konstrukcyjnym różniła się m.in. tym, że nie wybudowano ostatniej kondygnacji z dachem mansardowym, który w wyniku pożaru – podobnie jak większość konstrukcji budynku – zawalił się. W nowym budynku znajdowały się 3 izby lekcyjne: dwie na parterze i jedna na piętrze. Ponadto na piętrze znajdowały się również pomieszczenia mieszkalne i kuchnia, a w późniejszym czasie także szkolny sklepik.

Jedno z nielicznych zdjęć przedstawiających budynek szkoły w Smolarni, krótko po jego odbudowie (początek lat 50.) [Zbiory prywatne: rodzina Lindner, Smolarnia]
Pierwszym kierownikiem w powojennej historii szkoły został pochodzący z Katowic Stanisław Zamarlik, który wcześniej przez pół roku nauczał w Racławiczkach. W tym czasie do szkoły do sześciu klas uczęszczało łącznie około 85 uczniów. Od września 1949 r. Stanisław Zamarlik uczył tutaj już razem ze swoją narzeczoną Elżbietą Dyszka (1929-1969). W styczniu 1950 r. obydwoje wzięli ślub i po zakończeniu roku szkolnego – w sierpniu 1950 r. – wyprowadzili się do Zabrza.

W 1950 r. nowym kierownikiem smolarskiej szkoły został prawdopodobnie Jan Szczepański. Rok później – we wrześniu 1951 r. razem z nim w szkole nauczał również Stanisław Cebula (1932-2012), który w kolejnym roku szkolnym (wrzesień 1952 r.) został przeniesiony do Dziedzic. W tym samym czasie wspomniany wcześniej Jan Szczepański został przeniesiony do nowo wybudowanej szkoły w Rudziczce i wtedy nowym kierownikiem tutejszej szkoły został 26-letni Alojzy Zizius, który wcześniej uczył w Dziedzicach. Mniej więcej w tym samym czasie na miejsce Stanisława Cebuli przyszła nowa nauczycielka – 19-letnia Zofia Pitra. W 1953 r. Alojzy i Zofia wzięli ślub i najprawdopodobniej obydwoje nauczali w Smolarni jeszcze do końca roku szkolnego 1953/54.

Brak jest konkretnych informacji o tym, kto uczył w Smolarni w roku szkolnym 1954/55. Według relacji mieszkańców w tym czasie do szkoły przyszedł młody nauczyciel, jednak mało osób pamięta kto to dokładni był. W relacjach jednego z tutejszych mieszkańców pojawia się niejaki Zbigniew oraz nazwisko Bartyla. Prawdopodobnym jest również to, że do września 1955 r. w Smolarni nadal nauczali wspomniani wcześniej Alojzy i Zofia.

Ostatnia „Trójka”.

1.09.1955 r. nowym kierownikiem szkoły został Stanisław Piecha (1907-1977), który wcześniej pracował w szkole w Pogórzu (1945-1947), Chrzelicach (1947-1952) i Rozkochowie (1952-1955). W tym czasie w budynku szkolnym istniały 2 sale lekcyjne: jedna od strony drogi prowadzącej na Serwitut, a druga od strony zabudowań rodziny Suchy. W szkole istniał punkt biblioteczny, który był punktem filii biblioteki w Racławiczkach. Prowadziła go Maria Kontny, początkowo w swoim prywatnym domu, a w późniejszym czasie już w szkole, gdzie istniał Klub Prasy i Książki „Ruch”. Klub ten był ponadto miejscem spotkań miejscowej młodzieży,  w którym można było spędzić czas, obejrzeć telewizję itp.

W styczniu 1972 r. na miejsce Stanisława Piechy, który ze względu na stan zdrowia musiał zrezygnować z pracy, przydzielono tymczasowo nauczyciela Jerzego Szczurka z Racławiczek. On też uczył w Smolarni do końca roku szkolnego 1971/72. 1.09.1972 r. nowym kierownikiem szkoły został Marian Skrzypecki (1930-2017), który wcześniej uczył w szkole w Szczedrzyku w gminie Ozimek.

Przedszkole i likwidacja szkoły podstawowej

Gdzieś na początku lat 70. na pierwszym piętrze szkolnego budynku utworzono przedszkole. Pierwszą przedszkolanką została najprawdopodobniej Weronika Sowa. Kilka lat później – w 1978 r. zlikwidowano tutejszą szkołę, która była punktem filialnym szkoły podstawowej w Racławiczkach. Jak podaje kronika: „Likwidacji ulega punkt filialny w Smolarni, uczniowie kl. I-IV z Dziedzic i Smolarni uczyć się będą w Punkcie Filialnym w Dziedzicach. W Dziedzicach pracować będzie dwóch nauczycieli: Michalina Smolarczyk i Marian Skrzypecki. Uczniowie byłego punktu filialnego ze Ścigowa uczyć się będą w Szkole Podstawowej w Racławiczkach. W Racławiczkach jak poprzednio uczyć się będą uczniowie kl. V-VIII ze Smolarni i Dziedzic i wszystkie dzieci z Racławiczek1.

Po likwidacji szkoły podstawowej w budynku nadal mieściło się przedszkole. W tym czasie przedszkolanką była tutaj Anna Piecha (córka byłego nauczyciela Stanisława Piechy), a od 1.04.1982 r. zastąpiła ją Grażyna Dzieża, która obejmując to stanowisko miała pod swoją opieką 32 dzieci.

W II połowie lat 80. rozpoczęto gruntowny remont budynku przedszkola. Pierwsze piętro w całości zostało zaadaptowane na pomieszczenia mieszkalne dla rodzin nauczycielskich, przebudowano nieco wnętrze budynku (zamurowano m.in. bezpośrednie przejście z mieszkań nauczycieli do przedszkola), w szkole wymienione zostały okna, a w piwnicy wybudowano kotłownię z piecem centralnego ogrzewania. Na parterze urządzono kuchnię, toalety, szatnię, salę zabaw dla dzieci, jadalnię oraz kancelarię. W czasie remontu dzieci przedszkolne uczęszczały do świetlicy w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej.

Wiosną 1991 r. na jednej ze ścian sali zabaw powstało malowidło, którego autorem jest Artur Klose (w 1991 r. nazwisko pisane było, jako Kosa) ze Strzeleczek. Powstało ono w ramach pracy dyplomowej pisanej na zakończenie nauki w ówczesnym Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych im. Jana Cybisa w Opolu. Tematem pracy było malowidło ścienne przedstawiające postacie z różnych baśni. Na malowidle tym znajdują się m.in. postacie z takich bajek jak: Czerwony kapturek, Królewna Śnieżka, Jaś i Małgosia czy też Kot w butach. W tworzeniu dzieła razem z autorem czynnie uczestniczyły również przedszkolne dzieci.

Sam autor malowidła o jego tworzeniu i współpracy z dziećmi pisze tak: „Tematem mojej pracy było malowidło ścienne przedstawiające postacie z różnych baśni. Chodziło mi o nowe niekonwencjonalne podejście do sprawy. A mianowicie w ten sposób, że postacie z różnych baśni spotykają się razem na jednej płaszczyźnie […] Mój pomysł okazał się naprawdę dobry, bo dzieciaki dyskutowały na ten temat, czy ten zamek to jest z tej baśni, czy z innej i czy ta postać to jest z tej lub tamtej. Takie podejście do tematu baśni pobudzało fantazje dzieci, ponieważ dzięki temu tworzyły one nowe historie baśniowe. Tłumaczyli na przykład, dlaczego wilk – który tak naprawdę jest psem – nie pogoni kota. I każde z dzieci miało swoje zdanie na ten temat, tworzyło nową historię […]2.

Dzieci przedszkolne na pamiątkowym zdjęciu z wojewódzkich manewrów przeciwpożarowych (maj 1995 r.) [Zbiory prywatne: rodzina Dzieża, Strzeleczki]
W 2000 r. liczba dzieci uczęszczających do przedszkola spadła do 14. W tym też roku przedszkole zostało zlikwidowane i od tego roku tutejsze dzieci uczęszczały do przedszkola w Dziedzicach.

Przez kolejne lata budynek byłej szkoły i przedszkola był nieużytkowany. 16.02.2007 r. na drodze przetargu gmina sprzedała działkę, na której mieści się budynek oraz dwie przyległe do niego, mniejsze działki prywatnemu właścicielowi. Do dnia dzisiejszego budynek po dawnej szkole i przedszkolu jest nieużytkowany.

Budynek szkoły na fotografii ze stycznia 2009 r.
Budynek szkoły na fotografii z czerwca 2015 r.
  1. Kronika szkoły podstawowej w Racławiczkach, s. 103.
  2. Z korespondencji mailowej, Artur Klose, luty 2012 r.
Udostępnij na: